Business Group Polska nawiązało współpracę z SII
 Oceń wpis
   

 Od dzisiaj 14.12.2010 Business Group Polska oferuje zniżki dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Rozwijając naszą politykę społecznej odpowiedzialności zdecydowaliśmy się na wsparcie inwestorów indywidualnych przy rozwijaniu ich projektów biznesowych. Do tej pory współpracowaliśmy z organizacjami działającymi w obszarze ochrony zdrowia. Zniżki SII traktujemy jako wejście przez nas w nowy obszar CSR i aktywne wspieranie rozwoju rynku kapitałowego.

Członkom SII oferujemy 15 zniżki na nasze usługi po okazaniu legitymacji członkowskiej. Więcej informacji na http://www.sii.org.pl/stowarzyszenie/aktualnosci/15,,znizka,na,wszystkie,uslugi,business,group,polska,.html

Komentarze (1)
Fuzje i przejęcia jako forma rozwoju MSP
 Oceń wpis
   

Coraz częściej zgłaszają się do nas zarządzający z sektora MSP ze strategicznym pytaniem: jak dalej rozwijać swoje przedsiębiorstwo?  Wymagania stawiane przez właścicieli często przewyższają możliwości przy ograniczeniu się do wzrostu wewnętrznego. Przy niskiej koncentracji nie mamy bezpośredniego wpływu na tempo rozwoju branży, a wzrost powyżej tego poziomu często prowadzi do sztucznego generowania sprzedaży, po czym następuje gwałtowny spadek.

Alternatywą, co dostrzega coraz więcej managerów, jest rynek kontroli (fuzji i przejęć/M&A).  Aktywność M&A jest obecnie domeną średnich i dużych przedsiębiorstw, nie tylko z powodu środków które należy zaangażować w przeprowadzenie transakcji. Istotniejszym czynnikiem jest rozdział funkcji właściciel – zarządzający. Prezesi tych firm, profesjonaliści z znający nowoczesną ekonomię, muszą rozwijać zarządzane przez siebie przedsiębiorstwa znacznie szybciej niż rynek, aby zrealizować zaplanowane i wymagane przez właścicieli cele. Naturalne jest wtedy sięganie po takie narzędzia wzrostu jak przejmowanie kontroli nad konkurencją (przejęcia poziome) lub elementami łańcucha dostaw (przejęcia pionowe).

Niestety wg najnowszych badań sektor MSP nadal cechuje się niską aktywnością w zakresie fuzji i przejęć. Rosnąca dynamika transakcji i ich wartość świadczą jednak o ogromnym potencjale w tym zakresie. Nasze działania kierujemy na uświadomienie managerom, że środki pieniężne nie są wymogiem koniecznym do przeprowadzenia transakcji. Często zdarza się również, że za przejęcie płacimy środkami przedsiębiorstwa… przejmowanego. Chociaż cały proces się długotrwaly i skomplikowany to często okazuje się jedyną opcją rozwoju dla małych i średnich firm, które osiągnęły prawie wszystko w zakresie wzrostu organicznego. Bez dalszych działań, ich pozycja konkurencyjna słabnie, gdyż za chwilę znajdzie się ktoś, kto przejmie nas.

Autor jest konsultantem w dziale Corporate Finance w Business Group Polska. 

Komentarze (1)
Sponsoring - ciąć, czy rozszerzać?
 Oceń wpis
   

Gospodarka otrzymuje powoli pierwsze sygnały o poprawie koniunktury. Faktycznie sytuacja makro ulega polepszeniu, jednak firmy odczują problemy w tym i następnym kwartale. Aby uniknąć zwolnień (bo przecież nie lubi ich nikt) przedsiębiorstwa zaczną dalej ciąć koszty działań marketingowych. Jak na tym polu będzie się utrzymywał sponsoring? 

Sponsoring jest dość specyficzną formą budowania wizerunku. Odwołuje się do emocji, które tkwiąc głęboko w konsumentach mogą spowodować wzrost zainteresowania danym produktem/usługą nawet w czasach kryzysu. Jest to jedna z moich ulubionych form budowania relacji z otoczeniem, gdyż wymaga zintegrowania wielu czynników. Decyzja o podjęciu danych działań musi być bardziej przemyślana niż w przypadku tradycyjnych działań typu ATL, gdyż zdecydowanie trudniej wycofać się z podjętych zobowiązań. Jednak odpowiednia dobrana grupa docelowa, a następnie dyscyplina sportowa/event to często perła marketingowa firmy (Red BUll - Adam Małysz, Polkomtel - siatkówka). 

Z drugiej strony, sponsoring problematyczny w kwestii mierzenia efektywności. Dodatkowo w przypadku podjęcia niewłaściwej decyzji, środki zostać bezpowrotnie stracone (np. ze względu na zapisy w umowie).

Powstaje zatem pytanie, czy w okresie zawirowań gospodarczych i problemów z płynnością utrzymywać działalność sponsoringową? I jak zwykle nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi:) Jeśli nasze działania nie przynoszą zamierzonych rezultatów, to teraz najłatwiej jest renegocjować warunki umowy lub wręcz ją rozwiązać. Mimo sporych kosztów odszkodowawczych może to być impuls do zaprzestania sponsoringu i przerzucenie się na efektywniejszą formę (lub chociaż sponsoring innej dyscypliny). Próbujmy również otrzymać większe możliwości reklamy w ramach naszego pakietu. Organizatorzy imprez sportowych mają teraz jeszcze większe problemy niż reklamodawcy, więc nie będzie większych problemów z renegocjacją kontraktu. Poza tym, renegocjacja lub rozwiązanie umowy może mieć dodatni wpływ na cash flow. Jeśli jednak nie stoimy pod ścianą, a rezygnacja spowodowałaby tylko jednorazowe odciążenie przepływów to może nie warto się tym zajmować.

Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że inwestycje w kryzysie procentują w czasach hossy. Zatem firmy, gdzie przepływy gotówkowe są bezpieczne, a strategia sponsoringowa przemyślana powinny jak najbardziej trzymać się podjętych decyzji. 

To jak, ciąć, czy nie ciąć? Chętnie wysłuchamy Państwa opinii. Nasz dział sponsoringu też jest otwarty na propozycję:)

 
 
Business Group Polska

 

Komentarze (0)
Wycena w czasach zawirowań gospodarczych
 Oceń wpis
   

Okres zawirowań gospodarczych to specyficzny czas na rynku fuzji i przejęć (M&A). Z jednej strony występują problemy z uzyskaniem finansowania na przeprowadzenie transakcji, jak i dokonanie samej wyceny. Jednak to właśnie recesja obniża wartość firm, przez co stają się one łakomym kąskiem dla przedsiębiorstw, które zaoszczędziły trochę gotówki w czasach prosperity.

Wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o przeprowadzaniu transakcji na rynku kontroli zapraszamy do zapoznania się z pierwszym raportem z serii Business Group traktującym o fuzjach i przejęciach. Raport dostępny pod adresem " href="http://www.businessgroup.pl/bgp/files/download/M&A_report_Business_Group.pdf lub poprzez stronę www.businessgroup.pl

Pozdrawiamy,

 

Zespół Business Group Polska

 

 

Komentarze (0)
Podatek od wszystkiego.
 Oceń wpis
   

 Przez kilka dni byłem skupiony na pewnym projekcie i dopiero wczoraj wieczorem doszła do mnie informacja, że fiskus chce, aby używnie samochodu do celów prywatnych uznać jako przychód w wysokości 0,5 proc. wartości samochodu miesięcznie. Podobny przepis istnieje, ale w praktyce jest w połowie martwy. A obecny projekt lepiej, żeby był martwy bo jest co najmniej idiotyczny. 

Zacznijmy od samej idei opodatowania takiego użytkowania samochodu. Jeśli firma godzi się na dodatkowy koszt, żeby udostępnić pracownikowi samochód do celów prywatnych, to niech tak będzie. Ale wiadomo, budżet wymaga podreperowania. Poza tym zaskakuje mnie skrajny brak konsekwencji w działaniach ustawodawcy. Załóżmy, że będę płacił podatek (i ubezpieczenie!) od tego samochodu. To powinno się jeszcze opodatkować używany przeze mnie firmy długopis, którym piszę na firmowym papierze adres restauracji znalezionej dzięki firmowemu komputerowi w intenecie płaconym przez firmę. Owczywiście adresu szukam w godzinach pracy, a do knajpy idę z żoną już po pracy. I pojedziemy firmowym samochodem. Naturalnie jeszcze zadwonię jej o tym powiedzieć z firmowego telefonu. Teraz tak: długopis opodatkujmy ryczałtem, żeby było latwiej; papier firmowy od sztuki (powiedzmy 2 gr); komputer też ryczałtem, ale internet już proporcjonalnie do czasu jaki wykorzystuje będąc w pracy. Rachunek telefoniczny oczywiście przyjedzie fo firmy i będą sprawdzać każdy numer, czy był firmowy czy prywatny, więc żadnego problemu (bo przecież zatrudnimy do tego kolejną osobę, żeby to sprawdzała). Co jeszcze? Długopis był, kartka była, komputer i internet też. Samochód był prowodyrem. Także chyba wszystko. I nagle zarabiam zamiast 1000 zł, całe 1800 i to bez błagania o podwyżkę. No chyba ustawodawcy podziękuję, że jestem o tyle bogatszy i mogłem dzięki temu zapłacić wyższy podatek. 
yle="color: rgb(0, 0, 0); ">Reszta przemyśleń później, bo to nie koniec zabawnej historii.
Komentarze (0)
Pewnie, im więcej nakazów tym lepiej!
 Oceń wpis
   
Dzisiejsza Gazeta Wyborcza publikuje bardzo ciekawy artykuł o pomyśle rolników na obniżenie cen żywności. Co w nim takiego ciekawego? Proponuje narzucić kolejne nakazy. A co!
 
Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych proponuje, by na produktach rolno spożywczych, umieszczać koszt wytworzenia i sugerowaną cenę. Dzięki takiemu zabiegowi klienci wiedzieliby, jak są nabijani w butelkę przez wielkie sieci handlowe. Nie bronię centrów handlowych, ani nawet sklepów rodzinnych, ale jakim cudem mamy mieć taką samą cenę w warszawkiej Almie, jak i w podlaskim sklepie prowadzonym przez p. Zosię? Chyba zapominamy o kosztach transportu, logistyce, marketingu i innych bajerach! 

Dodatkowo pomysł kolejnych nakazów. Uwielbiem dni kiedy dowiaduję się od naszych polityków, że nakazują mi coś nowego, albo zakazują czegoś innego. Gdyby to jeszcze czemuś służyło. Zamiast znosić bezsensowne przepisy, to prześcigają się, kto bardziej utrudni życie obywatelom. Takie narodowe igrzyska...

Myślą Państwo, że to koniec absurdów? Nic bardziej mylnego. Wczoraj wicepremier Waldemar Pawlak w III programie PR zasugerował, że na naszych oczach następuje transfer zysków do zagranicznych spółek matek. I to pisze były doktorant! Przykład: bułka w sieci Piotr i Paweł kosztuje 45 gr, a w sklepie o p. Joasi za rogiem 55gr (sam dzisiaj sprawdziłem). Ciekawe, gdzie Pani Joasia wysyła swoje zyski ze sprzedaży bułek. Pewnie do męża mieszkającego w Niemczech...

Business Goup Polska
 www.businessgroup.pl
Komentarze (0)
Wynagrodzenia i czas pracy
 Oceń wpis
   

Po raz kolejny wczoraj utwierdziłem się w przekonaniu, że system wynagrodzeń w firmach usługowych oparty na przepracowanych godzinach jest bezsensowny. Oczywiście nie w każdej firmie i nie na każdym stanowisku, ale taka jest ogólna zasada.

Weźmy dwa przykłady: górnika i zarządzającego firmą MSP. Górnik przychodzi do pracy o godz. 6 i pracuje 8 godzin. W tym czasie może harować, jak wół, albo całkowicie się obijać (jeśli przełożony nie zobaczy). Traci wówczas zarówno firma, jak i pracownik. Kopalnia musi wypłacić wynagrodzenia za ośmiogodzinny dzień pracy bez znaczenia ile górnik wykopał węgla. Górnik traci, bo nawet jeśli będzie w ciągu tych 8 godzin pracował za dwóch, to i tak dostanie wynagrodzenie podstawowe. Odpowiadając zawczasu: zgadza się, górnik pracuje w systemie akordowym, ale ten przykład jest prosty i obrazowy.

Podobnie sytuacja wygląda z zarządzającymi. Powinno ich się opłacać za podjęte decyzje, a nie od ilości godzin jakie przesiedziała za biurkiem. Pozwala to rozwijać zarówno pracownika, jak i firmę.

Naturalnie są stanowiska, gdzie taki system nie może zostać wprowadzony. Sklepy są otwarte od godziny do godziny, sekretariaty i urzędy również powinny być otwarte w znanych godzinach. Nadal jednak w każdej firmie w której przyjdzie mi pracować, będę opowiadał się za systemem zadaniowym. Niech płacą nam za to co robimy, a nie jak długo, bo krzywdzi się wszystkich. Promuje leniuchów, a kara pracowitych. I gdzie tu racjonalność.

 

 

 

 

Business Group Polska

www.businessgroup.pl 

 

Komentarze (4)
I niech mi ktoś powie, że w Polsce jest źle.
 Oceń wpis
   

Od jutro zaczynam urlop na naszych Mazurach ( mam nadzieję, że okażą się jednym z nowych, siedmiu cudów Świata). Jest to chyba jedno z niewielu miejsc w Polsce, które wybieram na wypoczynek chętniej niż zagranicę (zaraz zostanę oskarżony o brak patriotyzmu). Nad morze przyjemniej i taniej wybrać się chociażby do Chorwacji, czy Włoch. Rodzinny wyjazd na narty również bardziej opłaci się wybierając Austrię, niż nasze piękne Tatry. Ale Wielkich Jezior Mazurskich nic dla mnie teraz nie zastąpi. Zwłaszcza na jachcie.

Nawet nie wiedzą Państwo, ile się namęczyłem, żeby wyczarterować na tydzień pożądaną przeze mnie jednostkę pływającą. Ceny jak przed rokiem, albo i wyższe, a firmy mają komplet na całe wakacje. I to nie jakieś małe Orionki sprzed 20 lat. W większości są to nowe, wysokiej jakości jachty, gdzie cena za dobę czarteru wynosi 300-500 zł. Widać to także na wodzie, gdzie jachtów jest dookoła pełno, a wieczorami mariny są pełne.

Będąc kilka lat temu ze znajomymi, jeden z nich będąc pierwszy raz na jachcie od razu krzyknął "I niech mi ktoś powie, że w Polsce jest źle"!. Łódek tysiące, a każda z nich nowa i dobrze wyposażona. Nic tylko korzystać. Nic się nie zmieniło. Nadal w Polsce mamy pod tym względem prosperity. Polacy wolą wydać na wakacje więcej niż mogą. Można wtedy zapomnieć o wszystkich kłopotach. A jeśli ktoś, tak jak ja, się zagapi z rezerwacją, to czekają go dziesiątki telefonów, żeby mógł popływać na nowym, czarterowanym jachcie. I niech mi ktoś powie, że w Polsce jest źle!

Komentarze (0)
Jak Prezes Zarządu myli dokumenty.
 Oceń wpis
   

Spotkałem się wczoraj z właścicielem pewnej sp. z o.o. , która świadczy usługi doradztwa morskiego w Trójmieście. Człowiek ten, jednocześnie Prezes Zarządu dyskutował ze mną na temat optymalizacji podatkowej i dlaczego woli wypłacać dywidendę niż zwiększyć sobie wynagrodzenie. Zrobiliśmy obliczenia pokazujące, że postępuje nieracjonalnie, ale nie dał się przekonać. No nic bywa.

Poszliśmy dalej w naszych rozważaniach. Omawiamy jego zysk brutto i netto. I co się okazało? Że myli on zupełnie te dwa pojęcia, a bilans i rachunek wyników to dla niego jeden dokument. Jak człowiek, który od siedmiu lat prowadzi spółkę kapitałową może nie rozróżniać tych dokumentów, a wielkość zysku powstaje u niego w bilansie?! Poszedł dalej. Mówi, że od zysku netto płaci podatek bez znaczenia co z nim robi. Dlatego z jego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy zysk wypłaca w postaci dywidendy, czy podwyższa kapitał zakładowy, czy przekazuje na kapitał zapasowy. A prawda jest taka, że rodzi to całkowicie odmienne skutki podatkowe, bilansowe i optymalizacyjne.

No to pytam: jak obliczasz poziomu zysku? Ja tego nie robię, księgowa się tym zajmuje. No i wszystko jasne. Księgowa od zysku netto wypłaca podatek… dla siebie. A tal zupełnie serio.. nadal nie wiem, jak on to wszystko robi. Optymalizacji podatkowej nie proponowałem. Bo jesteśmy rodziną. A wiadomo… z rodziną najlepiej na zdjęciu.

Komentarze (0)
Zawierucha w PKO BP
 Oceń wpis
   

Na rynku bankowym sztorm trwa już od dawna, a nasz narodowy lotniskowiec nie bardzo wie dokąd ma płynąć. Nie wiadomo też kto dowodzi: kapitana wyrzucili za burtę, armator jak widać niewiele wie o bankowości. Tak czy inaczej PKO BP ma kłopoty, a politycy wymyślają coraz głupsze pomysły jak go ratować.

Odwołanie Jerzego Pruskiego z funkcji Prezesa Zarządu było chyba jedną z gorszych decyzji ministra Grada. OK, może to nie przebojowy typ a'la Rafał Juszczak, ale dobrze prowadził bank od momentu powołania. Nasza narodowa instytucja kredytowa zebrała sporo środków z lokat i stała na podium pod względem ilości kredytów. Niestety decyzji politycznych ekonomiści nie zrozumieją, bo są nieracjonalne.

Teraz PKO ma ciężki orzech do zgryzienia. Zapewne opóźni się proces emisji akcji, który miał podwyższyć bazę kapitałową, a rząd będzie chciał przyspieszyć wypłacenie zaliczkowej dywidendy za 2009 rok. Emisja akcji bez Prezesa będzie co najmniej utrudniona. Dodatkowe zmiany w RN tym bardziej nie rokują najlepiej. 

Rozumiem, ze łatwiej brać pieniądze od własnego banku niż reformować KRUS, ZUS, NFZ i inne cholerne instytucje. Ale kiedy mamy to zrobić? Czas kryzysu to dobry okres na reformy, bo ludzie łatwiej zrozumieją ich potrzebę. Ciekawe czy kiedyś doczekamy się rządu, który powie: "rządzimy 4 lata i później nas tak znienawidzicie, ze przyjdą inni. Ale my zreformujemy kraj i będziemy zyc lepiej." A tym czasem sztorm trwa, a największy okręt zaczyna nabierać wody.

Komentarze (1)
1 | 2 |
Najnowsze komentarze
2011-05-31 09:26
fundusze.:
Zakazy są po to, żeby je łamać
Święte słowa. Omijajmy zakazy ale ich nie łammy.
2011-05-31 09:24
ubezpieczenia.:
Zakazy są po to, żeby je łamać
Nie wolno łamać zakazów, bo dojdziemy do anarchii.
2011-05-31 09:22
bez-bik:
Ciekawe czasy
Toyota też miała niezasłużone złe publicity.
O mnie
Business Group Polska
Business Group Polska - konsulting biznesowy
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2010
Rok 2009